Hej !
Chciałabym z Wami się podzielić o moim dzisiejszym doświadczeniu:)
Marta Gąska Make up potrzebowała paru dziewczyn jako modelki do wykonania makijażu podczas zajęć. Postanowiłam więc się zgłosić, tym bardziej, że już mam wakacje, więc czas wolny jest.:)
Malowała mnie jedna z podopiecznych pani Marty, lecz również miałam zaszczyt, ponieważ sama pani Gąska wykonała część tego wspaniałego makijażu.
Szczerze mówiąc czułam się dziwnie siedząc i być osobą malowaną, ponieważ zazwyczaj to ja wykonuję makijaże na kimś jak i oczywiście na sobie. Jest to bardzo miłe uczucie, siedzieć i mieć świadomość, że ktoś tworzy wspaniały makijaż. :)
Bardzo bym chciała zapisać się na kurs do tej szkoły makijażu, jednak zobaczymy co czas przyniesie i jak wyjdzie ze studiami, gdyż nie wiem czy zostanę w moim rodzinnym mieście.
Zachęcam to zapoznania się z twórczością pani Marty Gąski (klik).
A tutaj efekt końcowy dzisiejszego makijażu:)
I parę prywatnych zdjęć ;)
Makijaż jest idealny na moje dzisiejsze wieczorne wyjście :D
Mam nadzieję, że będę miała więcej okazji pracować z dziewczynami od pani Marty :)
A Wam, podoba się taki makijaż ? :)
Buziaki, Kontrolka95
wtorek, 17 czerwca 2014
piątek, 13 czerwca 2014
All in for #mygirls
Hej !
Dzisiaj nie będzie kosmetycznie, ale na sportowo. :)
Chciałabym pokazać Wam jak wyglądało bicie rekordu guinessa przez Ewę Chodakowską w największym, wolnym treningu.
Trening odbył się na Pepsi Arenie w Warszawie. Całe wydarzenie składało się z kilku części.
Na początku był trening z grupą Volt, następnie bicie rekordu z Ewą Chodakowską. Później był trening z Puzzlem, Tomkiem Choinskim, a na końcu była joga ze światową ambasadorką marki Adidas.
Ten dzień był na prawdę cudowny! Słońce oświetlało cały stadion, a treningi dały wszystkim w kość. Ale dałyśmy radę i rekord został pobity :)
A oto parę zdjęć z treningu :)
Był to niezapomniany dzień :)
Do następnego wpisu :)
Dzisiaj nie będzie kosmetycznie, ale na sportowo. :)
Chciałabym pokazać Wam jak wyglądało bicie rekordu guinessa przez Ewę Chodakowską w największym, wolnym treningu.
Trening odbył się na Pepsi Arenie w Warszawie. Całe wydarzenie składało się z kilku części.
Na początku był trening z grupą Volt, następnie bicie rekordu z Ewą Chodakowską. Później był trening z Puzzlem, Tomkiem Choinskim, a na końcu była joga ze światową ambasadorką marki Adidas.
Ten dzień był na prawdę cudowny! Słońce oświetlało cały stadion, a treningi dały wszystkim w kość. Ale dałyśmy radę i rekord został pobity :)
A oto parę zdjęć z treningu :)
Był to niezapomniany dzień :)
Do następnego wpisu :)
środa, 4 czerwca 2014
DIY: kreski z cieni
Hej!
Minęło trochę czasu od ostatniego wpisu, jednak z faktu, że mam już wakacje, mam wiele niespodziewanych wyjazdów :)
Dzisiaj natomiast postanowiłam nieco pobawić się z tworzeniem własnych, kolorowych kresek. :)
Do robienia własnych kresek użyłam:
- Duraline z Inglot
-Colour Arts- eye base z Essence
- dowolne pigmenty
Pierwsza kreska powstała za pomocą Duraline oraz żółtego pigmentu z Kobo.
Do nakrętki lub innego pojemniczka wsypujemy trochę pigmentu w zależności od preferowanej intensywności. Następnie dodajemy kropelkę płynu i mieszamy do uzyskania jednolitej 'papki'. :) Gotowy produkt aplikujemy na powiekę. :)
Trzeba jedynie uważać, ponieważ taki produkt szybko zasycha i należy go sprawnie nakładać na powiekę, jednak świadczy to o dobrej trwałości kreski. :)
A tutaj inny wariant kolorystyczny:
Druga opcja to użycie transparentnej bazy z Essence i pigmentu z drobinkami.
Na rękę nakładam odrobinę bazy, a następnie mieszam z pigmentem, który ówcześnie wysypałam do pojemniczka.
Po prawej stronie pokazana jest kreska z gotowej 'papki'. Jednak brakowało jej czegoś, więc postanowiłam obrysować ją czarnym, żelowym eyelinerem. Myślę, że efekt jest dość ciekawy. :)
To wszystko na dzisiaj.:) Zachęcam do własnego eksperymentowania z pigmentami jak i z cieniami prasowanymi.
Do następnego,
Kontrolka95
Minęło trochę czasu od ostatniego wpisu, jednak z faktu, że mam już wakacje, mam wiele niespodziewanych wyjazdów :)
Dzisiaj natomiast postanowiłam nieco pobawić się z tworzeniem własnych, kolorowych kresek. :)
Do robienia własnych kresek użyłam:
- Duraline z Inglot
-Colour Arts- eye base z Essence
- dowolne pigmenty
Pierwsza kreska powstała za pomocą Duraline oraz żółtego pigmentu z Kobo.
Do nakrętki lub innego pojemniczka wsypujemy trochę pigmentu w zależności od preferowanej intensywności. Następnie dodajemy kropelkę płynu i mieszamy do uzyskania jednolitej 'papki'. :) Gotowy produkt aplikujemy na powiekę. :)
Trzeba jedynie uważać, ponieważ taki produkt szybko zasycha i należy go sprawnie nakładać na powiekę, jednak świadczy to o dobrej trwałości kreski. :)
A tutaj inny wariant kolorystyczny:
Druga opcja to użycie transparentnej bazy z Essence i pigmentu z drobinkami.
Na rękę nakładam odrobinę bazy, a następnie mieszam z pigmentem, który ówcześnie wysypałam do pojemniczka.
Po prawej stronie pokazana jest kreska z gotowej 'papki'. Jednak brakowało jej czegoś, więc postanowiłam obrysować ją czarnym, żelowym eyelinerem. Myślę, że efekt jest dość ciekawy. :)
To wszystko na dzisiaj.:) Zachęcam do własnego eksperymentowania z pigmentami jak i z cieniami prasowanymi.
Do następnego,
Kontrolka95
czwartek, 22 maja 2014
Skromny makijaż ; )
Hej!
Dzisiaj postanowiłam wstawić makijaż, który robiłam podczas moich matur. Będzie on na prawdę skromny i delikatny. Jednym słowem nic co mogłoby Was zaskoczyć, jednak nigdy za mało pomysłów. :)
1. Na powiekę pokrytą pudrem lub beżowym cieniem nakładam w jej załamanie i zewnętrzne kąciki brązowy cień.
2. Na centralną część powieki wklepuję połyskujący pudrowy róż.
3. Na linię wodną i w wewnętrznych kącikach nakładam rozjaśniającą kredkę z Catrice.
4. Tuszuję rzęsy moim ulubionym tuszem Sexy Pulp z Yves Rocher i makijaż jest gotowy :)
A na ustach znalazła się moja ukochana pomadka na lato z Maybelline (klik). Jest to moje całkowite odkrycie. Nakłada się ją na usta niebywale gładko, jest bardzo kremowa i utrzymuje się długo na moich ustach.
Dzisiaj postanowiłam wstawić makijaż, który robiłam podczas moich matur. Będzie on na prawdę skromny i delikatny. Jednym słowem nic co mogłoby Was zaskoczyć, jednak nigdy za mało pomysłów. :)
1. Na powiekę pokrytą pudrem lub beżowym cieniem nakładam w jej załamanie i zewnętrzne kąciki brązowy cień.
2. Na centralną część powieki wklepuję połyskujący pudrowy róż.
3. Na linię wodną i w wewnętrznych kącikach nakładam rozjaśniającą kredkę z Catrice.
4. Tuszuję rzęsy moim ulubionym tuszem Sexy Pulp z Yves Rocher i makijaż jest gotowy :)
A na ustach znalazła się moja ukochana pomadka na lato z Maybelline (klik). Jest to moje całkowite odkrycie. Nakłada się ją na usta niebywale gładko, jest bardzo kremowa i utrzymuje się długo na moich ustach.
środa, 21 maja 2014
Powrót i mała recenzja :)
Hej wszystkim!
Po nieco długiej przerwie powracam pełna sił i energii do działania. Matura już za mną, więc będę miała więcej czasu na regularne dodawanie wpisów na blogu. :)
Dzisiaj będzie krótka recenzja na temat mojego podkładu idealnego na lato :)
Podkład o którym będzie mowa to Mahattan Easy Match Make Up.
Kupiłam go przypadkowo, gdyż szukałam czegoś lekkiego na lato. Pod wpływem promocji w Rossmannie, pomimo iż mam swój ukochany krem CC na lato, postanowiłam kupić ten oto podkład i nie żałuję!
Byłam przygotowana na to, że krycie tego podkładu nie będzie zachwycające, jednak po to mam korektor by nanieść poprawki:) Podkład jest bardzo lekki, ładnie radzi sobie z ujednoliceniem kolorytu skóry. Dodatkowo ma pompkę co ułatwia aplikację, jednak trzeba uważać, ponieważ sama konsystencja podkładu jest dość rzadka. Jego zapach jest również przyjemny, więc z chęcią sięgam po ten produkt.
Zapłaciłam za niego niecałe 20zł.
A oto jego zastosowanie przed i po :
Do następnego,
Kontrolka95
Po nieco długiej przerwie powracam pełna sił i energii do działania. Matura już za mną, więc będę miała więcej czasu na regularne dodawanie wpisów na blogu. :)
Dzisiaj będzie krótka recenzja na temat mojego podkładu idealnego na lato :)
Podkład o którym będzie mowa to Mahattan Easy Match Make Up.
Kupiłam go przypadkowo, gdyż szukałam czegoś lekkiego na lato. Pod wpływem promocji w Rossmannie, pomimo iż mam swój ukochany krem CC na lato, postanowiłam kupić ten oto podkład i nie żałuję!
Byłam przygotowana na to, że krycie tego podkładu nie będzie zachwycające, jednak po to mam korektor by nanieść poprawki:) Podkład jest bardzo lekki, ładnie radzi sobie z ujednoliceniem kolorytu skóry. Dodatkowo ma pompkę co ułatwia aplikację, jednak trzeba uważać, ponieważ sama konsystencja podkładu jest dość rzadka. Jego zapach jest również przyjemny, więc z chęcią sięgam po ten produkt.
Zapłaciłam za niego niecałe 20zł.
A oto jego zastosowanie przed i po :
Do następnego,
Kontrolka95
niedziela, 11 maja 2014
Małe ogłoszenie
Cześć dziewczyny !
Niestety ostatnio nieco zaniedbuję blog pod względem wstawiania postów i bardzo Was za to przepraszam. Jednak jest to spowodowane intensywnym tygodniem matur, a co za tym idzie ogromną nauką.
Mam wiele pomysłów, więc już niebawem nowe posty, recenzje pojawią się na blogu.
Będą również makijaże, także z sesji zdjęciowych, więc bądźcie cierpliwe! :)
Do usłyszenia,
Kontrolka95
Niestety ostatnio nieco zaniedbuję blog pod względem wstawiania postów i bardzo Was za to przepraszam. Jednak jest to spowodowane intensywnym tygodniem matur, a co za tym idzie ogromną nauką.
Mam wiele pomysłów, więc już niebawem nowe posty, recenzje pojawią się na blogu.
Będą również makijaże, także z sesji zdjęciowych, więc bądźcie cierpliwe! :)
Do usłyszenia,
Kontrolka95
czwartek, 1 maja 2014
-40% - Drogeria Natura !
Hej !
Dzisiaj kolejne produkty, które upolowałam na wyprzedaży, tym razem w Naturze:)
Z racji tego, że w Rossmanie nie udało mi się kupić wszystkiego czego potrzebowałam ratowałam się na tej właśnie promocji, a oto co udało mi się zakupić :)
Oczywiście zrobiłam sobie zapas mojego ulubionego kremu cc z Bell.
Również dokupiłam korektor, który służy mi już od paru dobrych lat, a jest to Maybelline Affinitone Concealer. Recenzję tego produktu znajdziecie tutaj.
Postanowiłam również wypróbować znany zapewne wszystkim korektor z Catrice. Bardzo ciężko było go dostać, a w szczególności najjaśniejszy kolor. Kiedy zobaczyłam ostatni egzemplarz, bez wahania włożyłam go do mojego koszyka:)
I ostatnie cudeńko to kredka rozświetlająca z Catrice. Jest świetna! Idealnie sprawdza się jako rozświetlacz pod łuk brwiowy oraz na linię wodną. Wygląda ona o wiele bardziej naturalniej niż białe kredki. Z tego co widziałam są jeszcze kredki z Catrice z serii Made to stay. Podobno są również dobre. Jeżeli miałyście z nią do czynienia, to koniecznie napiszcie Wasze opinie:)
A oto jak produkty (bez kremu cc) prezentują się na dłoni :
To tyle, jeżeli chodzi o dzisiejszy wpis, lecę zakuwać do matur.
Trzymajcie kciuki:)
Kontrolka95
Dzisiaj kolejne produkty, które upolowałam na wyprzedaży, tym razem w Naturze:)
Z racji tego, że w Rossmanie nie udało mi się kupić wszystkiego czego potrzebowałam ratowałam się na tej właśnie promocji, a oto co udało mi się zakupić :)
Oczywiście zrobiłam sobie zapas mojego ulubionego kremu cc z Bell.
Również dokupiłam korektor, który służy mi już od paru dobrych lat, a jest to Maybelline Affinitone Concealer. Recenzję tego produktu znajdziecie tutaj.
Postanowiłam również wypróbować znany zapewne wszystkim korektor z Catrice. Bardzo ciężko było go dostać, a w szczególności najjaśniejszy kolor. Kiedy zobaczyłam ostatni egzemplarz, bez wahania włożyłam go do mojego koszyka:)
I ostatnie cudeńko to kredka rozświetlająca z Catrice. Jest świetna! Idealnie sprawdza się jako rozświetlacz pod łuk brwiowy oraz na linię wodną. Wygląda ona o wiele bardziej naturalniej niż białe kredki. Z tego co widziałam są jeszcze kredki z Catrice z serii Made to stay. Podobno są również dobre. Jeżeli miałyście z nią do czynienia, to koniecznie napiszcie Wasze opinie:)
A oto jak produkty (bez kremu cc) prezentują się na dłoni :
To tyle, jeżeli chodzi o dzisiejszy wpis, lecę zakuwać do matur.
Trzymajcie kciuki:)
Kontrolka95
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















