wtorek, 17 czerwca 2014

Odwrócone role :)

Hej !

Chciałabym z Wami się podzielić o moim dzisiejszym doświadczeniu:)

Marta Gąska Make up potrzebowała paru dziewczyn jako modelki do wykonania makijażu podczas zajęć. Postanowiłam więc się zgłosić, tym bardziej, że już mam wakacje, więc czas wolny jest.:)

Malowała mnie jedna z podopiecznych pani Marty, lecz również miałam zaszczyt, ponieważ sama pani Gąska wykonała część tego wspaniałego makijażu.

Szczerze mówiąc czułam się dziwnie siedząc i być osobą malowaną, ponieważ zazwyczaj to ja wykonuję makijaże na kimś jak i oczywiście na sobie. Jest to bardzo miłe uczucie, siedzieć i mieć świadomość, że ktoś tworzy wspaniały makijaż. :)

Bardzo bym chciała zapisać się na kurs do tej szkoły makijażu, jednak zobaczymy co czas przyniesie i jak wyjdzie ze studiami, gdyż nie wiem czy zostanę w moim rodzinnym mieście.

Zachęcam to zapoznania się z twórczością pani Marty Gąski (klik).

A tutaj efekt końcowy dzisiejszego makijażu:)

             

I parę prywatnych zdjęć ;)


                        


Makijaż jest idealny na moje dzisiejsze wieczorne wyjście :D
Mam nadzieję, że będę miała więcej okazji pracować z dziewczynami od pani Marty :)
A Wam, podoba się taki makijaż ? :)

Buziaki, Kontrolka95

piątek, 13 czerwca 2014

All in for #mygirls

Hej !

Dzisiaj nie będzie kosmetycznie, ale na sportowo. :)
Chciałabym pokazać Wam jak wyglądało bicie rekordu guinessa przez Ewę Chodakowską w największym, wolnym treningu.


Trening odbył się na Pepsi Arenie w Warszawie. Całe wydarzenie składało się z kilku części.
Na początku był trening z grupą Volt, następnie bicie rekordu z Ewą Chodakowską. Później był trening z Puzzlem, Tomkiem Choinskim, a na końcu była joga ze światową ambasadorką marki Adidas.

Ten dzień był na prawdę cudowny! Słońce oświetlało cały stadion, a treningi dały wszystkim w kość. Ale dałyśmy radę i rekord został pobity :)

A oto parę zdjęć z treningu :)









Był to niezapomniany dzień :)
Do następnego wpisu :)

środa, 4 czerwca 2014

DIY: kreski z cieni

Hej!

Minęło trochę czasu od ostatniego wpisu, jednak z faktu, że mam już wakacje, mam wiele niespodziewanych wyjazdów :)

Dzisiaj natomiast postanowiłam nieco pobawić się z tworzeniem własnych, kolorowych kresek. :)


                    

Do robienia własnych kresek użyłam:
- Duraline z Inglot
-Colour Arts- eye base z Essence
- dowolne pigmenty


Pierwsza kreska powstała za pomocą Duraline oraz żółtego pigmentu z Kobo.
Do nakrętki lub innego pojemniczka wsypujemy trochę pigmentu w zależności od preferowanej intensywności. Następnie dodajemy kropelkę płynu i mieszamy do uzyskania jednolitej 'papki'. :) Gotowy produkt aplikujemy na powiekę. :)


                                             
Trzeba jedynie uważać, ponieważ taki produkt szybko zasycha i należy go sprawnie nakładać na powiekę, jednak świadczy to o dobrej trwałości kreski. :)

A tutaj inny wariant kolorystyczny:
       

Druga opcja to użycie transparentnej bazy z Essence i pigmentu z drobinkami.

   
Na rękę nakładam odrobinę bazy, a następnie mieszam z pigmentem, który ówcześnie wysypałam do pojemniczka.
Po prawej stronie pokazana jest kreska z gotowej 'papki'. Jednak brakowało jej czegoś, więc postanowiłam obrysować ją czarnym, żelowym eyelinerem. Myślę, że efekt jest dość ciekawy. :)


To wszystko na dzisiaj.:) Zachęcam do własnego eksperymentowania z pigmentami jak i z cieniami prasowanymi.

Do następnego,
Kontrolka95

czwartek, 22 maja 2014

Skromny makijaż ; )

Hej!

Dzisiaj postanowiłam wstawić makijaż, który robiłam podczas moich matur. Będzie on na prawdę skromny i delikatny. Jednym słowem nic co mogłoby Was zaskoczyć, jednak nigdy za mało pomysłów. :)


1. Na powiekę pokrytą pudrem lub beżowym cieniem nakładam w jej załamanie i zewnętrzne kąciki brązowy cień.
2. Na centralną część powieki wklepuję połyskujący pudrowy róż.
3. Na linię wodną i w wewnętrznych kącikach nakładam rozjaśniającą kredkę z Catrice.
4. Tuszuję rzęsy moim ulubionym tuszem Sexy Pulp z Yves Rocher i makijaż jest gotowy :)

A na ustach znalazła się moja ukochana pomadka na lato z Maybelline (klik). Jest to moje całkowite odkrycie. Nakłada się ją na usta niebywale gładko, jest bardzo kremowa i utrzymuje się długo na moich ustach.



środa, 21 maja 2014

Powrót i mała recenzja :)

Hej wszystkim!

Po nieco długiej przerwie powracam pełna sił i energii do działania. Matura już za mną, więc będę miała więcej czasu na regularne dodawanie wpisów na blogu. :)

Dzisiaj będzie krótka recenzja na temat mojego podkładu idealnego na lato :)

Podkład o którym będzie mowa to Mahattan Easy Match Make Up.
                                                    
Kupiłam go przypadkowo, gdyż szukałam czegoś lekkiego na lato. Pod wpływem promocji w Rossmannie, pomimo iż mam swój ukochany krem CC na lato, postanowiłam kupić ten oto podkład i nie żałuję!
Byłam przygotowana na to, że krycie tego podkładu nie będzie zachwycające, jednak po to mam korektor by nanieść poprawki:) Podkład jest bardzo lekki, ładnie radzi sobie z ujednoliceniem kolorytu skóry. Dodatkowo ma pompkę co ułatwia aplikację, jednak trzeba uważać, ponieważ sama konsystencja podkładu jest dość rzadka. Jego zapach jest również przyjemny, więc z chęcią sięgam po ten produkt.
Zapłaciłam za niego niecałe 20zł.
A oto jego zastosowanie przed i po :
                                     

Do następnego,
Kontrolka95

niedziela, 11 maja 2014

Małe ogłoszenie

Cześć dziewczyny !

Niestety ostatnio nieco zaniedbuję blog pod względem wstawiania postów i bardzo Was za to przepraszam. Jednak jest to spowodowane intensywnym tygodniem matur, a co za tym idzie ogromną nauką.
Mam wiele pomysłów, więc już niebawem nowe posty, recenzje pojawią się na blogu.
Będą również makijaże, także z sesji zdjęciowych, więc bądźcie cierpliwe! :)

Do usłyszenia,
Kontrolka95

czwartek, 1 maja 2014

-40% - Drogeria Natura !

Hej !

Dzisiaj kolejne produkty, które upolowałam na wyprzedaży, tym razem w Naturze:)

Z racji tego, że w Rossmanie nie udało mi się kupić wszystkiego czego potrzebowałam ratowałam się na tej właśnie promocji, a oto co udało mi się zakupić :)



Oczywiście zrobiłam sobie zapas mojego ulubionego kremu cc z Bell.
Również dokupiłam korektor, który służy mi już od paru dobrych lat, a jest to Maybelline Affinitone Concealer. Recenzję tego produktu znajdziecie tutaj.

Postanowiłam również wypróbować znany zapewne wszystkim korektor z Catrice. Bardzo ciężko było go dostać, a w szczególności najjaśniejszy kolor. Kiedy zobaczyłam ostatni egzemplarz, bez wahania włożyłam go do mojego koszyka:)

I ostatnie cudeńko to kredka rozświetlająca z Catrice. Jest świetna! Idealnie sprawdza się jako rozświetlacz pod łuk brwiowy oraz na linię wodną. Wygląda ona o wiele bardziej naturalniej niż białe kredki. Z tego co widziałam są jeszcze kredki z Catrice z serii Made to stay. Podobno są również dobre. Jeżeli miałyście z nią do czynienia, to koniecznie napiszcie Wasze opinie:)

A oto jak produkty (bez kremu cc) prezentują się na dłoni :


To tyle, jeżeli chodzi o dzisiejszy wpis, lecę zakuwać do matur.
Trzymajcie kciuki:)
Kontrolka95