Hej!Dzisiaj nieco dłuższy post. Mianowicie chciałam Wam pokazać produkty drogeryjne, na które warto zwrócić uwagę. :)
Pierwszym produktem jest już wspomniany na moim blogu podkład w kremie z KOBO.
Konsystencja jego jest jak dla mnie zbyt ciężka aby używać go na całą
twarz jako podkład.
Sprawdza się jednak idealnie jako korektor do
większych wyprysków. Do jego aplikacji najczęściej używam rąk, by
korektor lepiej się stopił z moją cerą.
Jego trwałość jest bardzo dobra, jeżeli chodzi o produkt w takiej cenie.
Mam go w odcieniu 402 nude beige, za opakowanie o gramaturze 23 zapłaciłam ok.15zł.
Kolejną rzeczą godną uwagi są produkty do ust z Bell.
Ich Lip Tint jest wspaniały! Za tak niską cenę mamy produkt, który utrzymuje się na ustach pare ładnych godzin.
Jednak z tintami należy uważać, gdyż bardzo wysuszają usta !
Drugi produkt to bardzo delikatny błyszczyk z serii French Chic.
Błyszczyk ma lekką konsystencję, a co najważniejsze nie lepi się, jak to bywa przy innych błyszczykach.
Trwałość tego produktu nie jest powalająca, ale za taką cenę warto spróbować! Nadaje ustom świeży wygląd i lekko połysk lecz nie są to drobinki! Mój błyszczyk to numer 04.
Następne będą produkty do oczu, w moim przypadku z firmy Maybelline.
Po pewnym czasie postanowiłam zainwestować w kremowy eyeliner, gdyż słyszałam o nim wiele dobrego. Nie zawiodłam się.
Konsystencja tego produktu bardzo ułatwia rysowanie kreski. Kolor jest bardzo intensywny i nasycony. Do produktu był dołączony pędzelek, który sprawuje się równie dobrze jak eyeliner. Kolor produktu to 01 BLACK.
Kolejne są cienie w kremie z serii Color Tattoo 24hr.
Cienie mają cudowną trwałość! Podczas nakładania ich na powieki trzeba być szybkim, ponieważ szybko zastygają, co uniemożliwia ewentualne drobne poprawki. Trzeba więc nieco oswoić się z produktem. Przedstawione cienie są w kolorach (od lewej) 45-infinite white oraz 35- on and on bronze.
Na dzisiaj to wszystko,
do kolejnego postu :*
Kontrolka 95
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
czwartek, 10 kwietnia 2014
RECENZJA- L'oreal Colour Riche Balm
Cześć !
Dzisiaj krótka notka na temat pomadko-balsamu, czyli rzeczy, której poszukiwałam bardzo długo.
Jest to balsam z L'oreal Paris.
Zamówiłam ją na stronie internetowej klik (jednak przedstawionego koloru już nie ma).
Jest to kolor BALLET SHOW nr 171.
Szminka jest w bardzo estetycznym i eleganckim opakowaniu, pomimo plastikowej nakładki.
Jest bardzo kremowa, a co najważniejsze, rzeczywiście nawilża! Jest dość trwała, jednak wymaga poprawek w ciągu dnia.
Jedynym mankamentem tej pomadki jest to, iż nieco podkreśla suche skórki, a więc wcześniej przydałoby się zrobić lekki peeling ust.
Mogę śmiało powiedzieć, że jest to na pewno tańszy odpowiednik słynnych szminko-balsamów z Revlon (klik).
Szminka ma wspaniały kolor, delikatny róż, idealny na co dzień.
Oczywiście możemy kontrolować intensywność koloru, poprzez lekkie wklepywanie pomadki palcem, nakładanie pędzelkiem lub bezpośrednio na usta.
Na pewno zaopatrzę się w inne kolory i polecam je wszystkim dziewczynom, które nie lubią nakładać wiele produktów na usta jak ja. :)
Do następnego wpisu,
Kontrolka95
Dzisiaj krótka notka na temat pomadko-balsamu, czyli rzeczy, której poszukiwałam bardzo długo.
Jest to balsam z L'oreal Paris.
Zamówiłam ją na stronie internetowej klik (jednak przedstawionego koloru już nie ma).
Jest to kolor BALLET SHOW nr 171.
Szminka jest w bardzo estetycznym i eleganckim opakowaniu, pomimo plastikowej nakładki.
Jest bardzo kremowa, a co najważniejsze, rzeczywiście nawilża! Jest dość trwała, jednak wymaga poprawek w ciągu dnia.
Jedynym mankamentem tej pomadki jest to, iż nieco podkreśla suche skórki, a więc wcześniej przydałoby się zrobić lekki peeling ust.
Mogę śmiało powiedzieć, że jest to na pewno tańszy odpowiednik słynnych szminko-balsamów z Revlon (klik).
Szminka ma wspaniały kolor, delikatny róż, idealny na co dzień.
Oczywiście możemy kontrolować intensywność koloru, poprzez lekkie wklepywanie pomadki palcem, nakładanie pędzelkiem lub bezpośrednio na usta.
Na pewno zaopatrzę się w inne kolory i polecam je wszystkim dziewczynom, które nie lubią nakładać wiele produktów na usta jak ja. :)
Do następnego wpisu,
Kontrolka95
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
Makijaż #5
Hej!
Dzisiaj pokażę Wam moja propozycję makijażu bardzo dziewczęcego i delikatnego.:)
1. Na całą powiekę ruchomą i łuk brwiowy nakładam beżowy cień.
2. Na centralną część powieki delikatnie wklepuję różowy cień.
3.Zewnętrzny kącik oka zaznaczam średnim brązem i rozcieram go.
4.W wewnętrzny kącik nakładam bezowy cień z drobinkami, dodaję jeszcze raz różowy cień, rysuje kreskę i tuszuję rzęsy.
Mam nadzieję, że makijaż się spodoba ;)
Kontrolka95
P.S- wielkie podziękowania mojej modelce Ani :)
Dzisiaj pokażę Wam moja propozycję makijażu bardzo dziewczęcego i delikatnego.:)
1. Na całą powiekę ruchomą i łuk brwiowy nakładam beżowy cień.
2. Na centralną część powieki delikatnie wklepuję różowy cień.
3.Zewnętrzny kącik oka zaznaczam średnim brązem i rozcieram go.
4.W wewnętrzny kącik nakładam bezowy cień z drobinkami, dodaję jeszcze raz różowy cień, rysuje kreskę i tuszuję rzęsy.
Mam nadzieję, że makijaż się spodoba ;)
Kontrolka95
P.S- wielkie podziękowania mojej modelce Ani :)
czwartek, 20 marca 2014
Makijaż #4
Hej :)
Pokażę wam dzisiaj makijaż, gdzie w roli głównej będzie pigment z INGLOTA. Jest to piękny kolor, który mieni się na odcienie zieleni i brązu.
1. Na całą powiekę nakładam brązowy cień w kremie.
2. Następnie, zewnętrzny kącik zaznaczam, kształtując literkę V, ciemnym matowym brązem, a następnie rozcieram ku górze złotym cieniem.
3. Zewnętrzną część powieki dolnej zaznaczam czarnym cieniem i przedłużam go ku górnej powiece i również tworzę literkę V.
4.Środkową część powieki dolnej zaznaczam morskim cieniem i rozcieram go z czarnym by nie było widocznej granicy.
5. Na środek powieki nakładam nasz pigment i lekko go rozcieram.
6. W zewnętrzny kącik nakładam biały cień w kremie z drobinkami, rysuję kreskę, tuszuję rzęsy i makijaż jest GOTOWY :)
Mam nadzieję, że makijaż się podoba i do następnego razu :)
Pokażę wam dzisiaj makijaż, gdzie w roli głównej będzie pigment z INGLOTA. Jest to piękny kolor, który mieni się na odcienie zieleni i brązu.
![]() |
2. Następnie, zewnętrzny kącik zaznaczam, kształtując literkę V, ciemnym matowym brązem, a następnie rozcieram ku górze złotym cieniem.
3. Zewnętrzną część powieki dolnej zaznaczam czarnym cieniem i przedłużam go ku górnej powiece i również tworzę literkę V.
4.Środkową część powieki dolnej zaznaczam morskim cieniem i rozcieram go z czarnym by nie było widocznej granicy.
5. Na środek powieki nakładam nasz pigment i lekko go rozcieram.
6. W zewnętrzny kącik nakładam biały cień w kremie z drobinkami, rysuję kreskę, tuszuję rzęsy i makijaż jest GOTOWY :)
![]() |
| Niestety zdjęcie nie oddaje rzeczywistego uroku pigmentu :( |
![]() |
| Kosmetyki, których używałam do tego makijażu |
Mam nadzieję, że makijaż się podoba i do następnego razu :)
Kontrolka95
czwartek, 13 marca 2014
BENEFIT They're Real! Mascara
Hej:)
Dzisiaj mam dla Was kolejna recenzję. Pod lupę weźmiemy tusz od Benefit- They're Real!
Na pierwszy rzut oka zapowiada się świetnie! Podoba mi się jego szczoteczka zakończona główką podobną do Loreal Mascara Telescopic. Jest to wielki atut, ponieważ dzięki temu możemy dosięgnąć najkrótsze rzęski.
Co do intensywności koloru to jestem również zadowolona, gdyż czerń jest głęboka i intensywna.
Przejdźmy do zastosowania go w praktyce.
Nigdy nie nakładam więcej niż jedną warstwę, bo tusz ma tendencję do okropnego sklejania rzęs.
Nie powiedziałabym, że jest wart swojej ceny, ponieważ efekt jaki uzyskałam nie był powalający- wręcz zwyczajny, a znam lepsze tusze drogeryjne.
Jeszcze jedną jego wadą/zaletą jest fakt, że strasznie ciężko go zmyć (jedynie dobrym płynem dwufazowym), jednak jest to znak, że jest bardzo trwały.
Czy kupię go jeszcze raz - na pewno nie ;)
Mam nadzieję, że recenzja ułatwi Wam decyzję o zakupie tego produktu.
Pozdrawiam :)
Dzisiaj mam dla Was kolejna recenzję. Pod lupę weźmiemy tusz od Benefit- They're Real!
Na pierwszy rzut oka zapowiada się świetnie! Podoba mi się jego szczoteczka zakończona główką podobną do Loreal Mascara Telescopic. Jest to wielki atut, ponieważ dzięki temu możemy dosięgnąć najkrótsze rzęski.
Co do intensywności koloru to jestem również zadowolona, gdyż czerń jest głęboka i intensywna.
Przejdźmy do zastosowania go w praktyce.
![]() |
| Tutaj efekt po jednej warstwie. |
Nie powiedziałabym, że jest wart swojej ceny, ponieważ efekt jaki uzyskałam nie był powalający- wręcz zwyczajny, a znam lepsze tusze drogeryjne.
Jeszcze jedną jego wadą/zaletą jest fakt, że strasznie ciężko go zmyć (jedynie dobrym płynem dwufazowym), jednak jest to znak, że jest bardzo trwały.
Czy kupię go jeszcze raz - na pewno nie ;)
Mam nadzieję, że recenzja ułatwi Wam decyzję o zakupie tego produktu.
Pozdrawiam :)
poniedziałek, 10 lutego 2014
Makijaż #3
Cześć !
Dzisiaj przychodzę do Was z tutorialem dość łatwego makijażu.
1. Na beżowy cień nakładam jasny matowy brąz w kształt litery 'V'
2. Rozcieram go, a następnie na resztę powieki nakładam połyskujący, różowy cień.
3. Oba kolory łączę matowym, koralowym cieniem, a złoto dodaję w kąciki oczu.
4. Matowym cieniem rozjaśniam łuk brwiowy.
5. W załamanie dodaję ciemnego fioletu by podkreślić spojrzenie. Maluję kreskę i tuszuję rzęsy.
A oto kosmetyki których użyłam:
1. Sleek Oh so special- Bow
2.My Secret Pearl touch- nr 106
3. Inglot - 311
4.Inglot- 463
5. Sleek OH so special- Celebrate
6. Hi-tech eyeliner- Pierre Rene
7.Rimmel- 180 gold rush
1. Na beżowy cień nakładam jasny matowy brąz w kształt litery 'V'
2. Rozcieram go, a następnie na resztę powieki nakładam połyskujący, różowy cień.
3. Oba kolory łączę matowym, koralowym cieniem, a złoto dodaję w kąciki oczu.
4. Matowym cieniem rozjaśniam łuk brwiowy.
5. W załamanie dodaję ciemnego fioletu by podkreślić spojrzenie. Maluję kreskę i tuszuję rzęsy.
A oto kosmetyki których użyłam:
1. Sleek Oh so special- Bow
2.My Secret Pearl touch- nr 106
3. Inglot - 311
4.Inglot- 463
5. Sleek OH so special- Celebrate
6. Hi-tech eyeliner- Pierre Rene
7.Rimmel- 180 gold rush
poniedziałek, 3 lutego 2014
PAESE Long Cover Fluid
Witajcie!
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją mojego małego odkrycia, a mianowicie podkładu firmy PAESE- Long Cover Fluid.- Potrzebowałam dobrego podkładu na studniówkę, a wiadomo taki podkład powinien utrzymać się całą noc. Skusiłam się na niego z czystej ciekawości i z zaufania do tej marki. Ten zakup okazał się strzałem w dziesiątkę ! Podkład ten utrzymuje się na skórze bardzo długo, jednak zapycha nieco nasze pory. Krycie jak na taką cenę jest bardzo dobre, jednak w moim przypadku bez korektora się nie obejdzie.
Zawiera SPF 6
Ogromnym plusem jest szpatułka, która pomaga przy takiej buteleczce nabierać podkład, (czego nie ma w przypadku podkładu z Revlon)
Jego cena to ok.27zł
Pozdrawiam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















