niedziela, 27 kwietnia 2014

CC kontra BB

Hej !

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją dwóch produktów z różnych półek cenowych.
 Będzie to porównanie kremu CC marki Bell oraz kremu BB firmy Super+ .

Na początek wyjaśnijmy sobie różnicę między CC a BB cream.

BB cream- Jest to połączenie kremu pielęgnacyjnego i podkładu. Krem BB jest kosmetykiem, który doskonale wpasowuje się pomiędzy kremy tonujące i podkłady. Od tych pierwszych jest cięższy i bardziej kryjący, od drugich lżejszy i bardziej pielęgnujący. Skrót BB najczęściej pochodzi od beauty balm, blemish balm albo blemish base.

CC cream- ulepszona wersja kremu BB. Skrót CC oznacza Color Control Cream, Color and Care albo Color and Correct. Nadal są lekkie i pielęgnują skórę jak kremy BB, ale w przeciwieństwie do nich lepiej kryją,  wtapiają się w skórę oraz korygują i ujednolicają koloryt. Są przeznaczone przede wszystkim do skóry problematycznej z niedoskonałościami: zaczerwienionej, z przebarwieniami, o nierównym kolorycie.

Zacznijmy od tańszego produktu.

Jak wspomniałam jest to kompleksowy fluid upiększający z ochroną UVA oraz UVB.
Jego konsystencja jest na prawdę lekka, idealna na gorące dni. Bardzo go polubiłam, ponieważ nadaje mojej skórze jednolity kolor, redukuje zaczerwienia i jednocześnie chroni cerę przed promieniami słonecznymi.
Nie nastawiajmy się, iż zakryje on większe wypryski, ale przy kremach tego typu powinnyśmy być na to przygotowane.
Jest to idealna opcja, na dni kiedy nie potrzebujemy większego krycia lub zmatowienia. Produkt czyni naszą skórę promienną i dodaje jej blasku.
Koszt to ok. 18 zł Mój odcień to 02 NUDE.

Teraz produkt nieco droższy. Jest to Beblesh Balm Cream z Skin 79.

Jest to produkt o potrójnym działaniu: rozjaśnia cerę, działa przeciwzmarszczkowo oraz chroni ją przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym, gdyż zawiera SPF 25.
Jego konsystencja jest znacznie gęstsza od kremu CC i może się wydawać cięższa. Jednak nie zapycha on porów, ani nie przeciąża skóry.
Nadaje jej natomiast blasku i cudownie ją rozświetla. Skóra wydaje się być wypoczęta i promienna.
Jeżeli chodzi o krycie- w tym przypadku jest porównywalne z Bell, może nawet nieco lepsze, dzięki swojej konsystencji.
By uzyskać efekt promiennej twarzy wystarczy odrobina produktu, jednak polecam nakładać go pędzlem, gdyż rękoma 'zabieramy' sporą ilość produktu. Osobiście polecam pędzle typu Flat Top. Nie posiadam jednak takiego, więc używam Hakuro H54 i również dobrze się sprawuje.
Jego koszt to ok.35zł za 15g.

Przy zakupie przez internet, bądźcie czujne, gdyż jest wiele podróbek. Oryginalny produkt powinien posiadać między innymi taki znaczek:   



Ogólnie bardzo polecam oba produkty! Wszystko zależy od Waszego budżetu i wymagań. Jednak na początek polecam Bell, gdyż jest łatwiejszy w aplikacji. :)


Mam nadzieję, że post się Wam przyda.
A już niedługo kolejna recenzja nowej zdobyczy z Rossmana :)
Pozdrawiam, Kontrolka95

7 komentarzy:

  1. Ten bejbik koreański jest swietny, szkoda tylko, że dla mnie za ciemny :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie jest idealny, ale rzeczywiście mogłaby być jeszcze jaśniejsza wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja trochę nie na temat ;) Rozmawiałyśmy o osłonkach na pędzle i znalazłam takowe zarówno na allegro jak i na ebay. Są to "niemarkowe" osłonki sprzedawane na metry i znajdziesz je po haśle "brush guard", a cena na ebay zaczyna się od 1,5$ :) Nie pozostaje nic innego jak doładować paypal i zamówić :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja używam bb piękna cera soraya i na pewno nie podążę w stronę kremów CC :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kremy BB-na lato będę musiała jakis sobie sprawić :) miałam z Bell -służył mi dobrze:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie strasznie upodobałam sobie CC z Bell i nie zamierzam go zamieniać w najbliższej przeszłości :)

      Usuń